Powołania

11 Niedziela Zwykła (B)

 

 

NIECH WSZYSTKIE NARODY POZNAJĄ, ŻE NASZ BÓG JEST PANEM

_________________________________________

Księga Ezechiela 17, 22-24
Psalm 92
2 List do Koryntian 5, 6-10
Ewangelia św. Marka 4, 26-34

_________________________________________

 

Dwie przypowieści o Królestwie Bożym porównanym do ziarna mają klarowne przesłanie. Królestwo Boże ma skromny początek. Kiedy spojrzymy na historię zbawienia, to rozpoczyna się ona od powołania leciwego Abrahama. Kto by wtedy przypuszczał, że jak pisze List do Hebrajczyków, z jednego człowieka naznaczonego już śmiercią, zrodzi się „niezliczone mnóstwo” (Hbr 11, 12).


Skromnie również rozpoczęła się historia Kościoła. Jest ona wypełnieniem dzisiejszego proroctwa Ezechiela. Gałązka ułamana z czubka wysokiego pędu, to Mesjasz z rodu Dawida (Księga Ezechiela (Ez) 17, 22) - Jezus Chrystus. Nasz Zbawiciel zebrał wokół siebie dwunastu apostołów, którym przekazał orędzie Ewangelii, a oni swym świadectwem pociągnęli innych do wspólnoty Kościoła. Dziś Kościół jest wspaniałym cedrem, w którego cieniu zamieszkują ludy i narody (Ez 17, 23).


Kolejnym przesłaniem dzisiejszej przypowieści jest wewnętrzna moc ziarna. Abraham stał się ojcem wielu narodów, nie dzięki swoim wysiłkom, lecz dlatego że pozwolił Bogu działać w swym życiu, zaś Kościół rozrósł się niczym potężny cedr dzięki Bożej łasce. „I wszystkie drzewa na polu poznają, że Ja jestem Pan, który poniża drzewo wysokie, który drzewo niskie wywyższa, który sprawia, że drzewo zielone usycha, który zieloność daje drzewu suchemu” (Ez 17, 24).


Historia Izraela i historia Kościoła jest wielkim cudem Boga. Kiedy potężne imperium babilońskie budowało wieże do nieba by sobie zapewnić imię (Księga Rodzaju (Rdz) 11, 4), Bóg sprawił, że się ono rozpadło zaledwie po 70 latach (taki sam los spotkał pewne współczesne imperium). Do Abrahama natomiast Bóg powiedział, że jeżeli posłucha Jego wezwania, to On sam rozsławi imię patriarchy (Rdz 12, 1-2). I tak się stało. To również Bóg sprawił, że nieuczeni i prości uczniowie Jezusa (zob. Dzieje Apostolskie 4, 13), napełnieni mocą Ducha Świętego, nieśli Ewangelię wszelkiemu stworzeniu. „Nie bój się, odtąd ludzi będziesz łowił” (Ewangelia św. Łukasza 5, 10).


Współczesnemu człowiekowi wydaje się, że wszystko od niego zależy i wszystko chce mieć pod kontrolą. Zamiast spać i pozwolić ziarnu dojrzewać do żniwa, używa różnych technik by wymusić na ziarnie wzrost. Zapomnieliśmy, co to znaczy „kroczyć według wiary, a nie według widzenia” (2 List do Koryntian 5, 7). Mój kierownik duchowny zawsze mi przypomina: Pozwól Bogu wziąć stery twego życia w swoje ręce. Zbyt dużo pracujemy, a za mało się modlimy. Staramy się przypodobać światu, a nie Bogu. Nie napełniamy naszych serc i umysłów słowem Bożym, lecz ludzkim. Zamiast czytać Pismo Święte i wsłuchiwać się w głos Boga, czytamy gazety, przeglądamy portale i słuchamy radia, których przesłanie często stoi w opozycji do Bożego słowa. Rzeczywistość nie ogranicza się tylko do materialnego świata, a ziemskie życie jest tylko małą cząstką tego, co Ewangelia nazywam „pełnią życia”, bądź „życiem wiecznym”.


„Z Królestwem Bożym dzieje się tak, jak gdyby ktoś nasienie wrzucił w ziemię” (Ewangelia św. Marka 4, 26). Naszym zadaniem jest wrzucić nasienie Bożego Słowa w glebę naszego serca i w ziemię świata. Czytajmy Pismo Święte i uczestniczmy w liturgii Eucharystii, gdzie Pan zastawia dla nas stół Słowa Bożego i swego Ciała. Jednocześnie, nie wstydźmy się głosić innym Ewangelii Bożej. Resztę zaś pozostawmy Panu, który ma moc dokonać wielkich rzeczy, a wtedy wszystkie narody poznają, że nasz Bóg jest Panem, który przemawia i dokonuje (Ez 17, 24).

 

©2018 Misjonarze Klaretyni Prowincja Polska. Wszelkie prawa zastrzeżone
Zadaj pytanie on-line