Klaretyni

Powstanie Zgromadzenia Misjonarzy Klaretynów

Natychmiast po powrocie do Vic, Klaret informuje przyjaciół o swej decyzji. Rektor Jaime Soler oddaje do jego dyspozycji wolne w okresie letnich wakacji pomieszczenia seminaryjne, a biskup Luciano Casadevall nie tylko błogosławi z serca, nie tylko obiecuje nie stawiać przeszkód w rekrutacji przyszłych misjonarzy, ale jak to ma miejsce w przypadku ojców Fábregasa i Cloteta sam osobiście poleca im wziąć udział w tworzeniu nowego dzieła apostolskiego, oddając ich do dyspozycji Antoniego Klareta. w poniedziałek, 16 lipca 1849 roku, w murach seminarium diecezjalnego w Vic, sześciu młodych kapłanów daje początek istnieniu nowego instytutu:

Antoni Klaret (1807-1870) inicjator i charyzmatyczny twórca całego przedsięwzięcia oraz jego pierwszy przełożony generalny, późniejszy arcybiskup-misjonarz Santiago de Cuba (1850) i Trajanópolis (1860), spowiednik Izabeli II i ojciec Soboru Watykańskiego I; beatyfikowany przez Piusa XI 27 lutego 1934 i kanonizowany przez jego następcę 7 maja 1950 roku Esteban Sala (1812-1858) gorliwy współtowarzysz misyjnej działalności Klareta (od 1843) i członek Hermandad Apostólica; drugi przełożony generalny (1850-1858) Manuel Vilaró (1816-1852) współtowarzysz misyjnej działalności Klareta (od 1846) i członek Hermandad Apostólica; sekretarz osobisty abpa Klareta na Kubie (1851-1852) José Xifré (1817-1899) wzór pracowitości i wytrwałości: pomimo skrajnego ubóstwa rodziny kończy studia i przyjmuje święcenia kapłańskie w Rzymie, gdzie poznaje Klareta; trzeci długoletni przełożony generalny (1858-1899) oraz twórca niezwykłego rozwoju Zgromadzenia; autor El Espíritu de la Congregación, pierwszego podręcznika duchowości klaretyńskiej Domingo Fábregas (1817-1895) misjonarz ludowy i członek Hermandad Apostólica; konsultor generalny; odpowiedzialny za fundacje w Segowii (1861) i Huesca (1864); przełożony domów w Huesca, Garcia i w Solsonie. Jaime Clotet (1822-1898) najmłodszy i jedyny ze współzałożycieli, który przedtem nie znał osobiście Klareta; pierwszy biograf Założyciela; konsultor generalny; był obecny przy śmierci Vilaró i Klareta; duszpasterz więźniów, chorych i głuchoniemych; pierwszy formator i mistrz braci; sługa Boży trwa jego proces beatyfikacyjny. W sierpniu dołącza do nich Bernardo Sala, starszy brat Stefana, kapłan rozwiązanej wspólnoty benedyktyńskiej, a we wrześniu pierwszy nie kapłan, brat Miguel Puig. Sala będzie później konsultorem generalnym w zarządzie Xifré i dyrektorem generalnym Sióstr Karmelitanek od Miłości. Przeżywszy 27 lat w Zgromadzeniu, powróci do reaktywowanej wspólnoty benedyktyńskiej w Montserrat (1875).

Tymczasem sugestia biskupa Borrása przybiera kształt konkretnych decyzji nuncjusza Brunelliego i ministra Arrazoli. Jedenastego sierpnia schodzącemu z ambony Klaretowi zostaje przekazana wiadomość o nominacji na arcybiskupa Santiago de Cuba. Odmawia, ponieważ zostając biskupem "musiałby się związać z jedną tylko diecezją pisze nazajutrz do nuncjusza podczas gdy jego duch jest dla całego świata". Dopiero nakaz "in quantum potest" biskupa Casadevalla, oraz rada ojca duchownego (Bacha) i najbliższych współpracowników (Passarella, Sali, Solera), przerywają dwumiesięczny opór nominata, skłaniając go do zaakceptowanie nowej odpowiedzialności (11.10.1849). w tym czasie cała 8-osobowa wspólnota przenosi się do byłego konwentu ojców mercedariuszy, który staje się dla nich Casa Mare Domem-Matką całego Zgromadzenia. Dlatego właśnie przez pewien czas otoczenie nazywa pierwszych klaretynów Padres de la Merced.

Pół roku później, wiosną 1850, wspólnota liczy już 12 członków. Należą do niej, oprócz wyżej wspominanych: José Homs (odejdzie w 1851 przyczyn rodzinnych); ex-cysters Ignacio Carbó (zmarły przedwcześnie w 1852); Ramón Tubau oraz Antonio Picanol. Na przełomie lat 1850-1851 przeprowadzają oni kilkadziesiąt serii misji w 27 miejscowościach, trwających od dwóch do czterech tygodni. w tej działalności wybijają się przede wszystkim Bernardo Sala i Carbó (odpowiednio 12 i 11 misji), a także Picanol, Homs, Fábregas i Xifré. Biskup nominat, pomimo nowych obowiązków, większość czasu przebywa ze swoją wspólnotą. Opatrznościowe zaginięcie pewnego dokumentu sprawia, że jego konsekracja ma miejsce dopiero 6 października, a wyjazd na Kubę w ostatnich dniach grudnia.

Przełożonym Zgromadzenia zostaje Esteban Sala. Pozostanie nim aż do swej przedwczesnej śmierci w kwietniu 1858 r. Kontynuując za jego kadencji rozwój działalności rekolekcyjno-misyjnej (z 14 misji w sezonie 1851/1852 do 41 na przełomie 1856/1857), Zgromadzenie nie notuje jednak analogicznego rozwoju liczbowego. Do wspólnoty w Vic, ciągle jedynej, dołączają nowi kapłani i bracia szesnastu w latach 1851-1857, lecz w tym samym okresie umiera ich dwoje, a dziewięciu innych opuszcza Zgromadzenie. Toteż 8 września 1857 r. przyrzeczenie przestrzegania zatwierdzonych przez Klareta konstytucji podpisuje jedynie 16 misjonarzy: kapłani Esteban i Bernardo Sala, José Xifré, Jaime Clotet, Domingo Fábregas, José Reig, Antonio Picanol, Pedro Alibés, José Serra, Miguel Rota, Francisco Reixach, José Portell i José Quintana, oraz bracia Miguel Puig, José Pla i Rafael Vinolas; a przecież pięciu z nich opuści jeszcze Zgromadzenie.

Przyczyn stagnacji charakteryzujących pierwszą dekadę istnienia Zgromadzenia z pewnością było wiele: nieobecność założyciela, śmierć protektora biskupa Casadevalla i dwuletni wakat na stolicy biskupiej Vic, rewolucja 1854 roku i kolejna fala politycznych prześladowań Kościoła, lecz w nie mniejszym stopniu również problemy wewnętrzne samej wspólnoty. Dokonując podsumowania tego okresu, José Xifré z wielką dozą krytycyzmu ocenia sposób zarządzania wspólnotą przez ojca Salę, który pomimo niepodważalnej świętości osobistej oraz ogromnego zaangażowania w rozwój misjonarskiej działalności wspólnoty nie potrafił wyegzekwować od wszystkich jej członków gorliwego przestrzegania przyjętych zasad życia wspólnotowego. Xifré podkreśla zdecydowanie negatywny wpływ na Zgromadzenie faktu tolerowania niewspólnototwórczych zachowań niektórych misjonarzy, zwłaszcza byłych zakonników, których gorszący sposób zachowania przyczyniał się do osłabie nia ducha jedności we wspólnocie. Szukający w niej jedynie organizacji legalizującej prowadzenie partykularnie pojmowanego apostolatu kapłańskiego, ex-zakonnicy zaskoczeni byli surowością życia i obyczajów młodej wspólnoty, w której mimo nie składania ślubów zakonnych były one sumiennie przestrzegane jako naturalna potrzeba serca. Porzucając wspólnotę lub nawet pozostając jeszcze w jej szeregach, rozpowszechniali o niej krytyczne i często oszczercze opinie. Tolerowanie takich zachowań przyczyniło się zdaniem Xifré do powstania w środowisku kościelnym złej reputacji zdecydowanie nie sprzyjającej liczebnemu i jakościowemu rozwojowi Misjonarzy Klaretynów.

 

areacmf