3(169)2025 Od Redakcji
Przyjaźń, miłość, miłosierdzie, empatia – to pojęcia w dużym stopniu bliskoznaczne i dlatego często ze sobą utożsamiane, nawet jeśli ostatnie z nich powstało dopiero na początku minionego stulecia. W podanym zestawieniu najsilniejsze związki występują w sąsiednich parach oraz między skrajnymi empatią i przyjaźnią. Te ostatnie łączy dodatkowo drobny ale istotny szczegół: nieobecności słowa empatia (εμπαθεια empatheia) w całej Biblii, wtóruje zaledwie jednorazowe użycie na kartach Nowego Testamentu słowa przyjaźń (φιλια filia), w klarownym zestawieniu komplementarnych przeciwieństw: przyjaźń-wrogość (φιλια-εχθρα), przyjaciel-wróg (φιλος-εχθρος), które znajduje się Liście Jakuba Apostoła (4,4).
Trudno nie zauważyć, że w biblijnym przekazie o przyjaźni, ważniejsze od pojęć abstrakcyjnych są opisy postaw i postępowania postaci, których one dotyczą. W dwóch klasycznych starotestamentalnych relacjach o przyjaźni Rut z Noemi oraz Dawida z Jonatanem, ani razu nie użyto słowa przyjaźń; co więcej, nie pojawia się tam nawet słowo przyjaciel, chociaż niektóre tłumaczenia usiłują korygować to „niedopatrzenie”. Tymczasem nawiązanie do antonimów stosowanych w Biblii pomaga nie utożsamiać przyjaźni, której przeciwieństwem jest wrogość, z miłością, której zaprzeczeniem jest nienawiść. Wrogość ma bowiem charakter wolitywno-rozumowy, a nienawiść wolitywno-uczuciowy. Faktycznie, aplikując schemat poznawczy zaproponowany przez Jacka Woronieckiego, można przypisać każdemu z wymienionych na początku pojęć dominujący charakter: przyjaźni – rozumowo-wolitywny, miłości – uczuciowo-wolitywny, miłosierdziu – zmysłowo-wolitywny, empatii – zmysłowo-uczuciowy.
Przyjaźń, podobnie jak szczęście, od dawna była przedmiotem zainteresowania przedchrześcijańskich myślicieli: Pitagorasa, Sokratesa, Platona, Arystotelesa, Teofrasta, epikurejczyków, stoików, Cycerona i Seneki, do których dołączyli: Klemens Aleksandryjski, Orygenes, Ambroży, Jan Chryzostom, Augustyn i Jan Kasjana, a w średniowieczu: Grzegorz Wielki, Izydor z Sewilli, Benedykt z Aniane, Bernard z Clairvaux, Aelred z Rievaulx i Tomasz z Akwinu.
Wszyscy oni wnieśli nowe spostrzeżenia lub rozwinęli odkrywcze ustalenia poprzedników, ale najczęściej uważali przyjaźń, a nawet kilka jej rodzajów, za pewną formę miłości, chociaż nie zawsze byli przekonujący w opisywaniu różniących je niuansów. Cyceron widział w przyjaźni zgodność we wszystkich sprawach boskich i ludzkich, połączoną ze wzajemną życzliwością i miłością (De amicitia, 6,20), a św. Hieronim ostrzegał mnicha Rufina, że przyjaźń, która może ustać, nigdy nie będzie prawdziwa (Epistolae, 111,6). Faktycznie, nie wszystkie przyjaźnie w jego długim życiu były udane, ale opinię tę wyraził raczej pod wpływem skrupulatnego studium Pisma świętego, które jako pierwszy przetłumaczył w całości na łacinę, niż dociekań filozoficznych.
Przyjaźń na kartach Pisma świętego (podobnie jak przeciwna jej wrogość, albo strach, nienawiść, zemsta), zarówno w aspekcie werbalnym, jak i konkretnych realizacji, przedstawiona została przede wszystkim w Starym Testamencie. Ukazana jest tam na dwa sposoby: historyczny i teoretyczny. Pierwszy z nich to przede wszystkim dwa piękne przykłady przyjaźni łączącej synową z teściową oraz synów Jessego i Saula. Przyjaźń Rut z teściową Noemi, wystawiona na próbę po śmierci Machlona, ukazuje podziwu godną lojalność: wzajemne zaufanie i wierność obu kobiet – dwie kluczowe cechy ludzkiej przyjaźni. Przyjaźni, która nie tylko pomogła im przetrwać bardzo trudny etap ich życia, ale doprowadziła do jego bezspornie błogosławionego rozwiązania: macierzyństwa Rut, które w trzecim pokoleniu zaowocowało przyjściem na świat Dawida.
Przyjaźń Dawida z Jonatanem była jeszcze silniejsza: za życia i po śmierci byli nierozdzielni (2Sm 1,23). Po śmierci Saula i jego syna, Dawid ułożył i śpiewał na ich cześć pieśń żałobną, polecił ją zapisać w «Księdze Sprawiedliwego» i nauczyć się jej Izraelitom, wziął w obronę pozostałych przy życiu członków rodu Saula i czynił swoim dworzaninem chromego na obie nogi Meribbaala, jedynego ocalałego syna Jonatana. Dzisiaj groby dzieci, nawet tych najbardziej kochanych, znacznie szybciej zostają zapominane od grobów osób dorosłych, których łączyły węzły przyjaźni z innymi ludźmi, bo w przeciwieństwie do dzieci, posiedli oni zdolność zawierania trwałych przyjaźni, a te są domeną dojrzałości, według Jana Kasjana wręcz doskonałości, nieosiągalnej u maluchów.
Prawie nikt nie dostrzega faktu, że Biblia czterokrotnie nazywa przyjacielem Dawida (רע reah) Chuszaja, ale nigdy Jonatana, a w Księdze Rut słowo reah w ogóle nie występuje. Co więcej, hebrajskie słowo najbliższe przyjaźni (ידידות yediduth) pojawia się w Biblii (ידדות yediduth) tylko jeden raz (Jer 12,7), przetłumaczone w Septuagincie imiesłowem ηγαπημενη egapenene, w Wulgacie przymiotnikiem dilectus, w polskich przekładach rzeczownikiem miłość lub umiłowanie, a we włoskiej Biblii Jerozolimskiej zwrotem „ciò che ho di più caro”. Wulgata tłumaczy w Starym Testamencie słowem amicitia, a polskie przekłady słowem przyjaźń, wszystkie greckie φιλια filia użyte w księgach: 1Mch, 2Mch, Mdr i Syr – w których znalazła się większość biblijnych sentencji o przyjaźni – oraz sporadycznie ברית berit (przymierze) i חבר chabar (łączyć) w sześciu innych księgach: Wj, Joz, 2Sm, 2Krn, Prz i Dn. W polskich przekładach tych ksiąg przyjaźń nie występuje, pojawia się za to księgach: Rdz, 1Sm, 1Krl, Hi i Oz, mimo braku w nich amicitia w przekładzie św. Hieronima.
Prawie wszyscy dostrzegają fakt darzenia przez Jezusa przyjaźnią Łazarza, Jana i pozostałych Apostołów. Podczas ostatniej wieczerzy, uznawszy słuszność nazywania Go przez nich Nauczycielem i Panem (J 13,13), Jezus deklaruje, że odtąd nie będzie ich nazywał sługami lecz przyjaciółmi (φιλων filon), bo przekazał im całą posiadaną od Ojca wiedzę (J 15,15), a oni będą Jego przyjaciółmi, wypełniając wszystkie jego polecenia (J 15,14), przy czym w mowie tej wielokrotnie nakazuje im wzajemną miłość na wzór Jego miłości (αγαπη agape) do nich (J 13,34-35; 14,21-24; 15,9-17), której miarą jest oddanie życia za przyjaciół (J 15,13). Na ten tekst powołuje się Katechizm Kościoła Katolickiego (609, 1972), encykliki Veritatis splendor (20, 87) i Evangelium vitae (49, 51), i co najmniej 180 innych dokumentów św. Jana Pawła II, w tym listy apostolskie: Maestro della fede (15), Rutilans amen (4) i Mulieris dignitatem (25), a także adhortacja papieża Franciszka Speranza nuova per il Libano (27). Teksty te znajdują się też w dziewięciu Ewangeliach i kilkunastu antyfonach Lekcjonarza oraz dziesięciu antyfonach mszalnych. Jesteśmy do nich mocno przyzwyczajeni i wielu skłaniają one do utożsamiania przyjaźni z miłością, co postulował już osiem i pół wieku temu Aelred z Rievaulx. Sprzyja temu płynąca ze słów samego Jezusa mylna sugestia, jakoby wielkość jego zbawczej miłości można ograniczyć do miary przyjaźni (J 15,12-13), chociaż co do samej przyjaźni, ze słów Jezusa (J 15,14-15) wynika jedynie to, że utrudnia ją nierówny status społeczny i wymaga ona posiadania tej samej wiedzy, szczególnie religijnej, czyli że między przyjaciółmi nie powinno być żadnych tajemnic, przeciwnie, powinna panować zgodność uczuciowo-wolitywna, przekładająca się na realizację Jego przykazania miłości. Rzecz w tym, że przykazanie to nie jest ograniczone przynależnością do narodu wybranego, ani statusem społecznym, ani innymi ludzkimi względami, przeciwnie, obejmuje również nieprzyjaciół (εχθρους echthrous) (Mt 5,44; Łk 6,27.35).
Problem nie jest błahy. Paweł Apostoł w Liście do Rzymian (5,6-10), ilustrując czytelnikom nieskończoną wielkość miłości (αγαπη agape) Boga do człowieka, naucza, że pojednał On nas ze sobą przez śmierć Jego Syna, gdyśmy jeszcze byli Jego nieprzyjaciółmi (εχθροι echthroi) i grzesznikami (αμαρτωλος hamartolos). Na ten tekst powołuje się Katechizm Kościoła Katolickiego (604, 1825), encyklika Evangelium vitae (51), adhortacja Reconciliatio et Paenitentia (7) i tylko 15 innych dokumentów św. Jana Pawła II; znajduje się on też w trzech czytaniach w Lekcjonarzu – znacznie rzadziej, niż ma to miejsce w stosunku do analizowanego tekstu Janowego.
Nieignorowanie antonimów biblijnych, również w tym przypadku, okazuje się więc ważne. Wobec znikomej liczby słów oddających w Nowym Testamencie przyjaźń i wrogość (1 i 6), badanie tekstów dotyczących przyjaciół i nieprzyjaciół (po ok. 30) – niewielu w porównaniu ze Starym Testamentem (prawie 200 i 400) – nie jest nadzwyczaj wymagające, a może nakierować na fundamentalne kwestie teologiczne, które w rozważaniach o przyjaźni nie powinny być pomijane.
Naszym Czytelnikom proponujemy teraz lekturę artykułów różniących się objętością, stylem, podejściem do zagadnienia i jego ujęciem w perspektywie czasowej. Publikowaliśmy już przed laty obszerne teksty o przyjaźni w życiu zakonnym Severino Alonso i José Roviry. W tym numerze znajdziecie artykuł Jeana Leclercqa, jeszcze większego od nich autorytetu w tej dziedzinie. Od tego czasu ukazało się wiele nowych publikacji o przyjaźni, nowe tłumaczenia starożytnych klasyków, a także przekłady Przyjaźni duchowej i innych dzieł Aelreda z Rievaulx, odkrytego na nowo dopiero w połowie ubiegłego wieku. Niestety nie wiemy, czy w dobie cyfrowego szaleństwa jest jeszcze miejsce na niewirtualną przyjaźń w realnym życiu zakonnym, o ile kiedykolwiek było możliwe prawdziwe życie konsekrowane bez rzeczywistych przyjaźni. W każdym razie życzymy Czytelnikom owocnej lektury i autentycznych przyjaźni niezależnych od smartfona.
2025.jpg)
